Nimfomanka film część 1 i 2




Po komentarzu który otrzymałam pod jednym z postów odnośnie mojej opinie na temat tego filmu postanowiłam przemóc się i obejrzeć ten oto film aby sprawdzić czy rzeczywiście moje przypuszczenia odnośnie tej produkcji były słuszne.Dlaczego napisałam " przemóc się " ponieważ z góry zakładałam że to film dla nastolatków których widok kawałka penisa i cycków w kinie a nie w internecie na porno stronach robi wielkie wrażenie.
Stwierdziłam również że nigdy nie powstanie żadna produkcja wypuszczona na masową skalę oglądalności która w pełni odniesie się do tego typu problemu a raczej choroby jakim jest nimfomania.
Tak jak pisałam wyżej dużo się nie pomyliłam.
Długo zastanawiałam się co napisać i jakie tak naprawdę są moje wrażenia po obejrzeniu filmu a raczej jego dwóch części.

Oczywiście nie chcący się katować samemu zaprosiłam do seansu mojego mężczyznę :)
Pierwsza część i moje wrażenia 

Do części pierwszej podchodziliśmy dwa razy ( tak samo było w przypadku części drugiej :) ) i to wcale nie dlatego że film był dla nas tak drastyczny, tak emocjonujący oraz tak bardzo nami wstrząsnął że postanowiliśmy dawkować sobie emocję, lecz dlatego że już po pierwszych 40 min filmu nasze znużenie było ogromne, wiało nudą oraz katastrofą płynącą od strony scenarzysty i reszty ekipy.

Lecz aby móc w pełni wypowiedzieć się na temat tego filmu musiałam dokończyć resztę produkcji. 
Trudno jest mi cokolwiek napisać co nie miałby negatywnego oddźwięku.
Nie było żadnej sceny która zrobiłaby na mnie jakiekolwiek większe wrażenie, nie był w sumie niczego co przykułoby moją uwagę chociażby na 5 min. Początkowe użalanie się nad sobą głównej bohaterki jej wygląd sposób mówienia rozpraszały mnie tak mocno że nie byłam w stanie skupić się na czymkolwiek ( Przerażająco główna bohaterka przypomniała mi naszą rodzimą aktorkę Maje Ostaszewską )
Nudne dialogi o rybach, wędkarstwie oraz drzewach dodatkowo wzbudzały narastającą frustrację. Ja rozumiem można wpleść przeszłość głównego bohatera w celu zahaczenia narastającego problemu którym była nimfomania ale bez przesady, cały film tyczył się głównie ryb oraz drzew a pomiędzy opowieściami o tych dwóch rzeczach przewijały się sceny seksu oraz kilka członków i gołych cip, które jak sądzę na nikim dojrzałym nie zrobiły wielkiego wrażenia.
Jedynym plusem jaki zauważyliśmy z partnerem była muzyka, chociaż nie zupełnie jesteśmy fanami zespołu Rammstein :)
Po prawie dwu godzinnym seansie z przerwami nastąpił wielki oczekiwany koniec części 1 Nimfomanki.
Nadeszła kolej na część drugą.

Część druga i moje wrażenia


Po kompromitacji jaką ciągnęła za sobą część pierwsza miałam małą skromną nadzieję że część druga jednak powali mnie na kolana i stwierdzę, że jednak się myliłam że jest to film który zasługuje na pochlebne opinie.
Niestety jak to w życiu bardzo często bywa moje oczekiwania legły w gruzach.
Część druga była dla nas ( tak, dla nas mój mężczyzna nadal trwał ze mną w bólach oglądania :) ) kolejną porcją katuszy złych dialogów, scen oraz nuuudnych opowieści.
Jak się później okazało mój partner wykiwał mnie i gdy tylko odwróciłam głowę on uciął sobie drzemkę, przez co sama musiałam męczyć się z resztą filmu :)
Wracając do opinii oraz emocji które towarzyszyły mi przy części drugiej. Emocji ? Raczej ich braku. Jedno jest pewne czego nie można odmówić tej produkcji to sumienności, część druga była tak samo nudna i żenująca jak część pierwsza :)
Nie zszokowało mnie zupełnie nic, dwóch ciemnoskórych mężczyzna ze sterczącymi fiutami, katująca się przez samą siebie główna bohaterka, pocałunki oraz " macanki " z bardzo młodą dziewczyną ani też praca którą wykonywała główna bohaterka. Jestem w stanie również stwierdzić, że w części drugiej było o wiele mniej scen seksu, które miały opowiadać o złym życiu głównej bohaterki niż w części pierwszej w której ich ilość była naprawdę znikoma.
Może i ten film nie miał na celu wywołania wzwodu w męskim rozporku, może miał na celu pokazanie jak choroba zwana nimfomanią potrafi zniszczyć życie tak samo jak alkoholizm czy narkomania może i niektórym dał wiele do myślenia, lecz mnie nie dał niczego co wprawiłby mnie w chwilę skupienia, namysłu, podniecenia lub wstrętu.
Był jedną wielką klapą, którą mam nadzieję szybko zapomnieć. 

Ciekawa opinii innych ludzi na temat " Nimfomanki " poszperałam trochę w internecie, jak szybko się przekonałam nie tylko ja mam tak bardzo negatywne podejście do tego filmu. Wiele osób nazywało ten film żenadą, kompromitacją, czy też nieudolnym filmem którego należy zakazać ze względu na pustkę która towarzyszy każdej minucie.
Poczytałam komentarze nie omieszkałam również przeczytania recenzji na kilku szanujących się stronach kinomanaików. Recenzje były bajeczne, film wychwalano w niebiosa, same plusy żadnych minusów, momentami przecierała oczy czy ludzie piszący te kilka słów o filmie na pewno widzieli tę samą produkcję co ja.
Szybko się okazało, że wystarczyło przewijać stronę w dół aby przekonać się że mowa o tym samym filmie który wdziałam ja, mowa oczywiście o komentarzach które nie pozostawiały suchej nitki na recenzentach.


Kolejną rzeczą jaką zrobiłam było wgłębienie się w istotę nimfomanii. Szukając czegoś więcej na jej temat okazało się że  praktycznie wcale nie istnieją strony poświęcone głównie samej nimfomanii jej działaniu, przyczynach, skutkach itp Są fora oraz kilka tematów założonych na głównych portalach internetowych nic po za tym.
Doszukałam się jednak pewnej strony która opisuje nimfomanie lecz mało treściwie.
I szczerze powiedziawszy niczego nowego się o niej nie dowiedziałam.

Nimfomania może dotknąć zarówno kobiet jak i mężczyzn. To choroba która tak jak każdy nałóg nigdy do końca nie pozostaje wyleczona. Powodują ją różne czynniki wiele wskazuje na to że głównym z nich są brak wysokiej samooceny, brak pewności siebie oraz zaburzenia wynikające z przeszłości danej osoby.
Tak jak każdy nałóg nimfomania jest bardzo niebezpieczna, może prowadzić nie tylko do chorób wenerycznych lecz również do utraty życiu lub mocnego uszczerbku za zdrowiu. Utraty życia ?
Dokładnie tak, osoba która czuje ciągły niepohamowany pociąg do kontaktów seksualnych, uprawia seks bez względu na okoliczności, seks z obcymi osobami w nieznanych okolicznościach, seks grupowy, homoseksualny to wszytko może doprowadzić do gwałtów, przemocy a nawet utraty życia.
Istniej pomoc farmaceutyczna dzięki której lekarze starają się zahamować popęd seksualny lecz nie zawsze się to udaje.
Wszystko zależy od jakich czynników doszło do zachorowania na nimfomanie, czy jest to tylko problem głębi psychicznej czy też fizycznej a może jednej i drugiej.
Tak jak w każdym nałogu ważne jest wsparcie bliskich ich wyrozumienie oraz zrozumienie problemu.

Film " Nimfomanka " to coś o czym tak naprawdę nawet nie warto pisać, kiepski mało poruszający problem nimfomanii film który rzekomo miał wstrząsnąć wszystkimi.
Nimfomania jako choroba to coś czego nie życzę nikomu i mam nadzieję że w przyszłości będzie się głośniej mówiło o tej przypadłości w celu pomocy ludziom którzy borykają się z tym problemem.









Źródła obrazków :
film.org.pl
www.film.gildia.pl
www.filmweb.pl

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

W stu procentach się z Tobą zgadzam, film nic nie wnosi i w żaden sposób nie ma nic wspólnego z problemem nimfomanii. Ale dzieciaki mogły sobie zobaczyć trochę seksu i były szczęśliwe ;)

Anonimowy pisze...

Kurcze...nie chce mi sie wierzyc, ze takie kino bylo slabe. Nie bylo robione dla mlodziezy, raczej dla pasjonatow kina. Musze go obejrzec i ocenic sama. Ale zapowiedz filmu, plakaty, AKTORZY!, nie pozwala mi sie pogodzic z mysla, ze moglby byc kiepski. Moze go poprostu trzeba smakowac?
Gajoda

Anonimowy pisze...

Siostro w niedoli! Mam dokładnie takie samo zdanie na temat tego filmu ( całe towarzystwo w którym się obracam jest "artystyczne" zachwala ten film ). Może żyjemy już w takich czasach, że nie warto produkować dobrych filmów ambitnych...

Bliżej Zbliżeń pisze...

Miejmy nadzieję że powstanie jeszcze kilka naprawdę dobrych produkcji, lecz nie ma co się łudzić jeżeli chodzi o produkcje tego typu lub wszelkie związane z seksem nie mówiąc oczywiście o dokumentach które troszeczkę ratują tę dziedzinę :)

© Bliżej Zbliżeń, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena