Wagina

Nie od dziś wiadomo, że Panowie mają bzika na punkcie swojego przyrodzenia. Porównują, mierzą, chwalą się nim, podziwiają lub też narzekają. 
Epicentrum bzika " Penisowców " to przede wszystkim wielkość.

Dlaczego zaczęłam od penisów, skoro tytuł posta to " Wagina " ?
Ponieważ jak się okazuje, my kobiety mamy równie dużego bzika na punkcie swoich narządów płciowych jak mężczyźni. Bzik ten jest tak samo jak u płci przeciwnej głównie z powodu wielkości.

Internet jest zasypany opowieściami kobiet, które wręcz nienawidzą swojej waginy. 
Nie są w stanie na nią patrzeć, u wielu potęguję wręcz uczucie obrzydzenia. Przez wstręt do swojej cipki zamykają się na swojego partnera, a co za tym idzie, blokują sobie w szelki możliwy sposób  przyjemność jaką jest seks.

Jako kobieta, nie dziwię się zbytnio Paniom, które poprzez swój waginowstręt, skierowały seks na dalszy plan.
W żaden sposób seks nie przyniesie nam przyjemności, w chwili gdy, same nie będziemy czuły się ze sobą, oraz swoim ciałem dobrze.

Powszechnie wiadomo i nie jest to żadną tajemnicą, że każdy z nas bez względu na płeć, różni się w swojej budowie. Począwszy od wielkości nosa, uszu, dłoni, itp skończywszy na różnorodności w kształcie danego narządu.
Tak samo dzieje się w przypadku penisów oraz wagin. Niby na pierwszy rzut oka każdy z nas ( dzieląc oczywiście na płci ) ma to samo, lecz po dłuższym przyjrzeniu, nie ma tak naprawdę dwóch takich samych penisów, czy też dwóch takich samych wagin.

Kult pięknej waginy wziął się oczywiście z młodych wyretuszowanych erotyczny modelek, lub świetnie wystylizowanych gwiazd porno.
W świecie erotyki zasady panujące odnośnie kultu piękności, oraz dobrej reklamy są identyczne jak w każdej innej dziedzinie życia.
Czyli ? Czyli najlepiej sprzeda się to co jest " idealne " bez skazy, piękne, coś co wzbudzi w nas zazdrość, pożądanie, oraz chęć upodobania się do danego " produktu "
" Produkt " zwany waginą w świecie porno, to zazwyczaj mała drobna cipka, idealnie wydepilowana, posiadająca mikro wargi sromowe oraz malutką dziurkę, w którą pcha się wielki sterczący fiut. 

A tak naprawdę, ta śliczna cipka to zasługa chirurga plastycznego, kamerzysty, dobrego światła, jeszcze lepszego aparatu fotograficznego oraz photoshopa, który jak wiemy czyni cuda.

Ja jestem zdania, że brzydkie waginy to tylko i wyłącznie te niezadbane, te które nie widziały od miesięcy wody oraz mydła. Tych kobiet, które stanowią najniższą grupę społeczną. Czyli potocznie mówiąc menelic i brudasek z własnego wyboru, a nie z przykrych kolei losu.
Każda zadbana jest cudowna, ponieważ każda ma swoją inwidualność.
Żyjemy w czasach, gdzie kanonem piękna stały się wielkie silikonowe usta oraz kobiety, które wyglądają jak wypuszczone z taśmy produkcyjnej. Wyobrażacie sobie świat w którym, każda z was ma identyczną waginę jak kobieta obok ? O zgrozo, mam nadzieję, że  NIE !

Głównym powodem narzekań są oczywiście wargi sromowe. Wielkie, flaczaste, mięsiste, nierówne, wiszące, asymetryczne, obrzydliwe... Wymieniać tak mogłabym bez końca. Takie wstrętne rzeczy o swoich skarbach mówią kobiety. A co przeraziło mnie jeszcze bardziej ? Fakt, iż takie słowa były pisane również przez mężczyzn ! Jak śmiecie rzucać takimi epitetami, w  to co daje wam największą przyjemność w waszym życiu ! Oby penisy tych chamów, którzy wypisują takie słowa uschły lub chociaż skurczyły się o 10 cm. A co !

Z wiekiem nasze ciało zmienia się w dość drastyczny sposób. Nasza cipka również. Podczas wieku dojrzewania jest jędrna, miękka, elastyczna, cudownie różowa. Z biegiem czasu, skóra wokół niej oraz wargi sromowe stają się wiotkie, mniej elastyczne, szarzeją. A skóra traci swój cudowny różowo- brzoskwiniowy kolor, przybiera odcienie szarości, brązu a nawet fioletu.
" Brzydki " wygląd waginy może potęgować choroba, zła higiena lub jej totalny brak.
Wielkość warg, jak dowodzi wielu lekarzy jest dziedziczona genetycznie. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że wagina córki, matki, oraz babci nie różnią się wiele od siebie.
Kłopot zaczyna się, gdy przerost warg jest naprawdę duży. Powtarzam naprawdę DUŻY- Czyli taki, w którym noszenie bielizny, obcisłych spodni a nawet chodzenie sprawia kobiecie ból. Dopiero wtedy mamy powód, do tego, aby udać się do specjalisty w celu ustalenia czy labioplastyka, jest nam naprawdę potrzebna.
.
Labioplastyka - Plastyka warg sromowych.



Co ciekawe na niektórych zdjęciach, które oglądałam wargi sromowe przed operacją wyglądały bardziej " apetycznie " niż te po wykonanym zabiegu.



Ja o swojej cipce, nie będę się zbytnio rozpisywała :) Pozostawię jej wygląd dla siebie oraz swojego partnera. Powiem tylko tyle, iż nie wyobrażam sobie życia bez niej :)

A jaka jest zatem cipka idealna według kobiet ?
To wąska szparka z minimalistycznymi wargami sromowymi, bez jakiejkolwiek asymetrii, z ciasną dziurką i gładką skórą która ją otacza.

Każda wagina jest inna, jedna ma większe wargi sromowe, inna mniejsza, jeszcze inna ma tak bardzo malutkie, że stają się prawie niewidoczne. Są takie, które pokazują swoją piękność w całości, a są i takie, które zakrywają to co jest najlepsze tworząc " bułeczkę "
Jedno jest pewne, każda z nich, jeżeli będziemy o nią odpowiednio dbały, przyniesie nam wiele przyjemności.
Te jak wiele kobiet nazywa " ogromne, obleśne wargi sromowe " w rzeczywistości przypominają motylka, lub płatki kwiatów jak zauważyli Panowie. Takie komentarze lubimy, oj lubimy :)








Jest również coś co wizualnie jest w stanie poprawić wygląd naszej waginy bez użycia skalpela. Mowa o depilacji. Dzięki równo wydepilowanym włoskom, lub całkowitej depilacji nasza cipka staje się jedną z tych na, które tak chętnie patrzymy w filmach dla dorosłych. Wygląda schludnie oraz zadbanie. 
Są oczywiście zwolennicy braku depilacji. Jeżeli należycie do nich, warto włoski odrobinę przyciąć, tak aby były zadbane. Warto również postawić na depilacje, ale tylko miejsca koło pochwy, tak aby włoski znajdowały się wyłącznie na wzgórku łonowym.



Poniżej przedstawię wam drogie Panie dowód na to, że każda wagina jest piękna, tak naprawdę bez względu na jej długość i wygląd warg sromowych, czy też wiek.
Pewien Pan przez 5 lat starannie robił odlewy 400 kobiecych wagin. Kobiety te miały od 18 - 78 lat !
I mogę się założyć, że wielu z was nie odróżniłoby waginy 60 letniej kobiety od tej " jędrnej " osiemnastki.
Czyli nic innego, jak dowód na piękność wagin bez względu na upływający czas :)
Mało tego, waginy te, były również kobiet które poród mają już za sobą.
Doskonale wiemy, jak bardzo kobieta potrafi narzekać na zmianę wyglądu ciała po ciąży, również swojej cipki, a może właśnie w szczególności jej.

Słowa autora, które powinny podnieść na duchu te z was, które nie lubią swoich cipek :

Waginy i wargi sromowe są inne, tak jak inne są twarze ludzi. Wielu z nich, a szczególnie kobiety najwidoczniej nie zdają sobie z tego sprawy. Pokazywanie tych różnych kształtów jest nieskończenie fascynujące i budujące. Dla wielu kobiet, ich genitalia są źródłem wstydu, zamiast być źródłem dumy. Zaś ten kawałek sztuki pokazuje, że wszyscy są inni, jednak każdy jest normalny.



Skoro o waginach już mowa przypomniało mi się coś co wielu Panom może spędzić sen z oczu :)
Vagina dentata - Czyli mit seksualny, opowiadający o pochwie która pożera penisa :) Mit ten zdaje się być przerażający, i nawet Mi, tej która penisa posiada tylko i wyłącznie w spodniach swojego faceta, wydaje się czymś nie do wyobrażenia.
Powstał również film właśnie z motywem przewodnim " Vagina dentata " o tytule " Zęby " w reżyserii 
Mitchell Lichtenstein.

Mit ten jednak  znalazł swoją pozytywną stronę, czyli prezerwatywę, która ma chronić kobietę przed gwałtem. Działa ona właśnie na zasadzie pochwy z zębami :) Stworzycielem zębatego kondoma jest Sonnet Ehlers. Aplikuje się go jak zwykły tampon. Posiada mnóstwo małych haczyków, które powodują nieprawdopodobny ból u potencjalnego gwałciciela.Prezerwatywa ta z penisa może zostać usunięta tylko i wyłącznie przez lekarza, uniemożliwia ona oddawanie moczu oraz chodzenie.



Mam nadzieję, że jednak większość z was kocha swoje cipki, bo to, że kochają je Panowie ( omijając chamów opisywanych powyżej ) to wiem. Akceptacja siebie to pierwszy krok, do cudownego życia seksualnego ! :)






Źródła obrazków :
panicz.pl
www.sexblog24.pl
kurefki.pl
http://agklinik.com
google.image
sabatnik.pl

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

ja mam właśnie tak zwanego "motylka"... tak jak na drugim zdjęciu o labioplastyce. Przez bardzo długi czas wstydziłam się tego i było dla mnie nie do pomyślenia żeby pokazać się chłopakowi, co miało bardzo negatywny wpływ na moje życie seksualne- właściwie jego brak :/ Ale zakochałam się i przyszedł czas na seks z moim chłopakiem... Najśmieszniejsze było to że jak pierwszy raz pozwoliłam mu popatrzeć to był zachwycony- okazało się, że najbardziej pociągają moje większe wargi. Obecnie uwielbia mi je ssać :D Także nie ma co za dużo o tym myśleć i martwić się gdyż jak pisze autorka każda inna i każda piękna na swój sposób :D

liberecano pisze...

Do autorki: Dobrze gada. Piwa jej polać! Czy może zgodniej z profilem tego bloga zafundować prawdziwie porządną ekstazę erotyczno orgazmiczną (tu ukłony dla twojego partnera ;) ).
Cipki, róże czy inne kwiaty względnie co tam komu do głowy przyjdzie, rzeczywiście są różne i to jest właśnie w nich piękne. Na mnie działają już same ich kształty, sam zapach trudny do pomylenia z czymś innym. Zresztą takie uwielbienie dla nich bardzo się przydaje facetowi, który chce dać przyjemność kobiecie. Dopiero wtedy gdy zdasz sobie sprawę z tego, jaka ona jest piękna, i że nie ma takiej drugiej, zaczynasz ją traktować jak swój własny skarb. A gdy do tego dojdzie jakaś silna więź, typu związek z właścicielką takiej perły, to już angażuję się w 200%. Natomiast te wszystkie problemy o których piszesz wynikają nie tylko z medialnej presji na to żeby wszystko pasowało do jakiegoś super mega wzorca nie osiągalnego dla większości ale przede wszystkim ze spustoszenia jakie kultura przyniesiona przez religię poczyniła w tym zakresie. Są dziewczyny, które twierdzą np., że tam między udami mają... No właśnie nie nazwane coś, niektóre starsze kobiety wprost nazywają to miejsce kawałem mięsa. Seks = grzech, brud i wieczne potempienie, to i wszystko co się z nim wiąże jest do odrzucenia.
Mam mniej więcej porównanie dziewczyn wychowanych stricte po katolicku oraz takich gdzie religia może i była, ale nie przykładano do niej specjalnej wagi. Te ostatnie są z natury bardziej otwarte zarówno na swoje własne ciało, na przyjemność płynącą z tego, co ono może dać jak i na partnera, w przypadku tych wychowanych tradycyjnie może i można także złapać z nimi kontakt, czasami nawet rozmowa o seksie to nie problem, ale jak przyjdzie co do czego do wszystkiego trzeba je stopniowo doprowadzać, prowadzić dyskusje czasem wcale nie związane z seksem żeby gdzieś tam wyszło, że jednak to co danej kobiecie wciskano to nie do końca jest w ich interesie, że przyjemność to przyjemność, a seksualność nie służy tylko do płodzenia. A że jacyś goście stwierdzili że Przyjemność jest naganna a kobieta ma jedynie rodzić... Współczucie im i tyle. Trzeba przy tym masy cierpliwości a i tak nie zmieni się wszystkiego, zawsze jakieś bariery zostają. Przynajmniej takie mamy doświadczenia ja i jeden mój znajomy który wyciągnął dziewczynę z zakonu.
Będzie trzeba dużo czasu aby cipka stała się w oczach większości równa uszom czy nosowi, nagość przestała być czymś wstydliwym, a seksualność i przyjemność z niej wynikająca zaczęła być tam, gdzie jest jej miejsce. Niestety ja chyba tych czasów nie dożyję, choć 5 lat temu przekroczyłem dwudziestkę.
Ps. Polecam zajrzeć do niedawno wydanego raportu pontonu o edukacji seksualnej w polskich szkołach pt. "Sprawdzian Z WDŻ". Szczęka i nie tylko ona, opada.

Bliżej Zbliżeń pisze...

To prawda, my kobiety może nie zawsze przepadamy za naszą waginą i tak jak zostało napisane w komentarzu powyżej wręcz się jej wstydzimy. Lecz gdy nasz stan umysłu owładnie stan zakochania, oraz gdy okaże się że nasz parter jest zachwycony naszą cipką zaczynamy ją akceptować. Ba, nie tylko akceptować zaczynamy dostrzegać w niej piękno :) Większe wargi sromowe rzeczywiście działają bardzo podniecająco na Panów, szczególnie właśnie w chwili gdy mogą / mają pozwolenie na ich ssanie :) I nie ukrywając, przecież dla nas kobiet jest to bardzooo przyjemne :)

Piwo ? hmmm... zdecydowanie wolę ekstazę erotyczno - orgazmiczną ! :) Partner zapoznany z treścią komentarza, i jest jak najbardziej za ! :)
Ja jestem zdania, że dopóki kobieta nie pokocha siebie, nie będzie wstanie odczuwać jakiejkolwiek przyjemności z zbliżeń.
Religia owszem, ale i wychowanie, kultura, pochodzenie itp jest wiele czynników, które wpływają na postrzeganie seksu oraz seksualności szczególnie własnej.

A tak naprawdę religia, pochodzenie oraz inne aspekty nie ograniczają tak bardzo jak BRAK WIEDZY na temat seksu oraz własnego ciała.
Ponto - czytałam. Czytałam również dokumenty na ograniczenie a raczej całkowite zniesienie edukacji seksualne. Sprawa ta zirytowała mnie na tyle, że postanowiłam napisać o niej na blogu.
Oczywiście zapraszam do lektury :)
Link do mojego tekstu o edukacji seksualnej :

http://blizejzblizen.blogspot.com/2014/09/edukacja-seksualna.html

© Bliżej Zbliżeń, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena