Seks w trójkącie


My kobiety uwielbiamy, gdy cała uwaga naszego partnera jest zwrócona tylko i wyłącznie na Nas. Kochamy być komplementowane , podziwiane, rozpieszczane.
Raczej nie potrafimy dzielić się z kimś, tym na czym nam zależy i co kochamy. 
Wyobrażacie sobie dzielić się z kimś waszym facetem ? Ja też nie.
A co jeśli miałybyście podzielić się z drugą kobietą jego penisem ?
No właśnie, tutaj zaczynają buzować w Nas wszelkie emocje. Większość facetów, fantazjują o seksie z dwiema kobietami. Gdy nie są w związkach, hulaj duszo, dlaczego nie ? Lecz gdy to nasz facet ma takie pragnienia, zapala się nam w głowie czerwona lampka, wielki sygnał ostrzegawczy. Podzielić się z jakąś kobietą, moim własnym prywatnym penisem ?! Patrzeć, jak on robi jej minetkę, w taki sam sposób jak mnie ?! Jak pieści jej piersi, uda, pośladki, jak wchodzi w nią swoim penisem ?! Nigdy w życiu ! 
Tak z pewnością powiedziałoby większość z Was. Ja również.

Zastanawiałyście się kiedyś dlaczego tylu z nich marzy o seksie z dwiema kobietami ?
Czyżby ich chęć dominacji, poczucia bycia tym, który jest górą była tak samo wielka, jak pośród stada lwów ?
Tak to prawda, oni kochają być tymi, którzy decydują, którzy stawiają warunki, uwielbiają czuć władzę, oraz mieć pod sobą podwładnych.
Jeden mężczyzn, dwie kobiety. On Pan swojego życia, one " podwładne " które spełniają jego zachcianki. 
Dwie dziurki, które tylko czekają, aż on swoim penisem zechce, którąś z nich zadowolić. 

A może tutaj wcale nie chodzi o bycie Panem i władcą lecz o sam widok, dwóch kobiet, które podczas seksu wzajemnie pieszczą swoje ciała ?
Z pewnością, tak. Połączenie bycia tym jedynym, który ma dwie kobiety + ich widok, to coś co faceta nakręca na samą myśl.
Nie ma nic piękniejszego niż kobiece ciało, a gdy facet ma koło siebie dwie kobiety, z którymi uprawia seks , a one w między czasie pieszczą swoje ciała, staje się królem życia.
Każda z nich, może mu dać coś innego, inny wymiar przyjemności. 

Jak się jednak okazuje, nie tylko faceci marzą o seksie z dwiema kobietami. Kobiety również chciałby kochać się z dwoma mężczyznami.
Lecz tutaj pojawia się pewien problem, gdy ta fantazja tyczy się związku. Dwie kobiety jak najbardziej, jednak dwóch facetów już tak nie pociąga mężczyzn.
Czują pewne zagrożenie. Ktoś obcy wchodzi na ich terytorium. Już nie są tym jedynym, stają się jednym z dwóch. Ich chęć bycia przywódcą, koliduje z dzieleniem się władzą.
W grę również wchodzą kompleksy, przede wszystkim te dotyczące penisa.
Za nic na świecie nie chcą dzielić się z kimś swoją kobietą. To ich zdobycz i nikt inny nie ma do niej prawa.

Są również kobiety, które nie mają nic przeciwko podzieleniu się penisem swojego faceta z inną kobietą.
Nie czują zazdrości, pragną jedynie zabawy, cudownych przeżyć, czy dreszczyku emocji.
Pragną spełnić marzenie swojego faceta, bycia docenioną. Potrafią rozdzielić miłość od zabawy.
Zazdrość ? Tego słowa nie ma podczas seksu z drugą kobietą. Rozgraniczenie życia codziennego od zabaw łóżkowych opanowały do perfekcji.
Seks z drugą kobietą na oczach swojego faceta, jest dla nich również bardzo podniecający. Czują pewnego rodzaju władzę nad ich facetem, to one rozdają karty. Facet w ich oczach staje się kimś nad kim mają władzę. To one dają mu rozkosz, taką na jaką zasłużył. 

Czy trójkąt może uratować rozpadające się życie seksualne w związku ?
Trudno powiedzieć, czy aby na pewno chcemy, aby ktoś trzeci ratował nasze życie seksualne za pomocą swojego penisa czy też pochwy...
Są pary, które poprzez seks z trzecią osobą, uratowały swój związek, ale są i takie które zniszczyły go do końca.
Gdy trójką jest waszym wspólnym marzeniem, cudownie spełniajcie je. Lecz gdy tylko jedna strona pragnie dodatkowej osoby w łóżku, warto poważnie porozmawiać na ten temat. Nigdy nie róbcie niczego wbrew sobie, to może zniszczyć całe wasze dotychczasowe życie.

5 komentarze:

Małgorzata Z pisze...

Fajny post:)
Ja na razie sobie nie wyobrażam trójkąta ;)

KasiaS1980 pisze...

Nigdy w życiu nie zgodziłabym się na trójkąt, w żadnym układzie. Osobiście uważam, że w udanym i szczęśliwym związku nie ma miejsca dla trzeciej osoby w sypialni (ani nigdzie indziej). Troje to już tłok.

Anonimowy pisze...

Ja to przeżyłam, układ 2k + m. Szczerze nie polecam, chyba,że partnerzy sobie ufają i korzyść jest dla obojga ze stron. W przeciwnym razie jeżeli pozwala się na inną kobietę, a na drugiego mężczyznę już nie to rodzi się mały konflikt. Wtedy faktycznie następuje pogorszenie się relacji. Jeśli widzimy,że faceta i tak ciągnie w inną stronę niż do nas, to lepiej sobie darować wszelkie układy. W tym także i jego.
Pozdrawiam,
Ola

Bliżej Zbliżeń pisze...

Zgodzę się z Tobą, jeżeli facet ciągnie nie tylko w naszą stronę, pora zastanowić się nad sensem tego związku, no chyba że taki układ komuś odpowiada :)

Anonimowy pisze...

Kocham seks. Prawie Codziennie go przeżywam z moim kochankiem.
Nie wyobrażamy sobie życia bez seksu. Od kiedy mąż mi kupił talie majtki z gumowym członkiem czuje się jak w niebie. Przeżyłam trójkącik. Ale było 2 chłopców. cudowne uczucie jak dwóch chłopców pcha mi swoją męskość w dwie dziurki. Polecam.
Oczywiście przerzutami też tak zwany suchy seks petting. Kocham rodzic dzirci a przemyskim seks.

© Bliżej Zbliżeń, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena