Tenga Hole Cup- Realistyczny masturbator dla mężczyzn



Dziś kolejny post z serii "testowej". Tym razem, w moje, oraz mojego partnera ręce trafił gadżet, który zaciekawił mnie szczególnie .
Tenga Hole Cup - czyli  zabawka dla mężczyzn, która ma odzwierciedlić naszą kobiecą waginę :) Nasza wersja jest wersją rozbudowaną.  Czyli posiada dwie strony. Jedna imitująca waginę, druga ma za zadanie odzwierciedlić pieszczoty analne.
Był to produkt, którego byłam bardzo ale to bardzo ciekawa.
Moja ciekawość była większa ,od ciekawości mojego mężczyzny, który zawzięcie twierdził, że nic na świecie, nie będzie w stanie zastąpić kobiecej pochwy ;) Czym prędzej chciałam włożyć w nią swój palec, aby przekonać się, czy naprawdę można, chociaż w małym stopniu stworzyć coś, co mogłoby zastąpić nasz skarb :)
Wracając do gadżetu. Jego wnętrze dodatkowo, wyposażone jest w lubrykant, który ma jeszcze bardziej zwiększyć przyjemność użytkowania.
Co obiecuje Nam producent ?


Posiada dwa otwory:
"1.  "Słodka strona" - kolor czerwony - śliski, miękki, przyjmujący członek w sposób łagodny i wręcz pieszczotlliwy.
2. "Gorzka strona" - kolor srebrny - ciasny, oczekujący mocnego wejścia aż do finału. Dla osób lubiących mocniejsze przeżycia.
TENGA to rewolucyjne masturbatory japońskiej produkcji. Wprowadzając na światowy rynek produkty TENGA z serii ONACUP, zapoczątkowano nową erę masturbacji. Dzięki najnowszej technologii i badaniom zostały stworzone urządzenia, które dają mężczyźnie więcej, niż mógłby po nich oczekiwać. Wykonane w niezwykle estetyczny sposób, nie przypominają w niczym tego, do czego służą. Dzięki temu unikniesz krępującej sytuacji nawet wtedy, kiedy wpadnie on w niepowołane ręce.
Od teraz masturbacja stała się przeżyciem jeszcze intensywniejszym i bardziej wyszukanym. Masturbatory TENGA zostały zaprojektowane z myślą o każdym użytkowniku – każda seria odpowiada innym upodobaniom, od delikatnych po intensywne, a cena pozwala każdemu poznać nowe, niesamowite doznania. "

Jedyne co mnie zmartwiło, to fakt,że gadżet jest jednorazowego użytku, lub jak podają niektóre strony,jego żywotność to maks 4 użycia. To  trochę mało, patrząc na cenę gadżetu.
Czas testowania okazał się bardzo trafiony, ze względu na moje kobiece dni.
Gadżet na zdjęciach wyglądał na małe podłużne pudełeczko, które tak naprawdę mogłoby zadowolić jedynie mężczyzn azjatyckich ;)
Jednak okazało się, że jest ono dość sporych rozmiarów.  I bez problemu, każdy facet będzie mógł z niego skorzystać :)
Tak jak wspomniałam powyżej, nasza wersja posiada dwie końcówki, waginalną oraz analna. Każda strona zabezpieczona jest nasadką, którą bez problemu można założyć z powrotem. 
Nie mogąc oprzeć się pokusie, to właśnie moje  palce, jako pierwsze "zwiedzały" wnętrze gadżetu ;)

Strona Waginalna
Pierwsze wrażenie -Szok.
To naprawdę w ok 70% przypomina naszą waginę. Tak jak obiecywał producent, posiada ona wewnątrz lubrykant, który dodatkowo nadaje realizm zabawce.
Wypustki,wgłębienia , różnorodność faktury, nawilżenie.  W tym monecie zapragnęłam mieć penisa :))

Strona analna
Pierwsze co odczułam, to zdecydowanie węższy środek. Strona analna znacznie różni się w fakturze, od strony waginalnej, co oczywiście jest dużym plusem.
Strona analna również wyposażona jest w lubrykant.

Obydwie strony, są wykonane z bardzo przyjemnego delikatnego materiału.  Można powiedzieć, że balansują na krawędzi żelowo-galaretkowatej :)
A całkiem na poważnie, to tworzywo, które z całą pewnością spodoba się, każdemu mężczyźnie.
Po moich wnikliwych badaniach ,przyszedł czas na męski test ;)
Pierwsze z czym zmierzył się mój partner, to chłód wnętrza zabawki, który faktycznie nie był najprzyjemniejszym doświadczeniem .Gadżet był przechowywany w temperaturze pokojowe, jednak środek nieustannie był zimny.
Na każdą stronę poświęciliśmy kilka minut.  Niestety dopytując się co kilka sekund o wrażenia, otrzymywałam jedna i tą samą odpowiedź  " Nic nie zastąpi Ciebie " ;)
Oczywiście zgadzam się w 100% z przekonaniem mojego mężczyzny, jednak, musiał on chociaż na chwilę stanąć na miejscu singla, który od dawien dawna nie był z żadną kobietą :)
Przyznał ,że jest dość duża różnica między odczuciami strony waginalnej a analnej.  Każda z nich daje trochę inną przyjemność. Faktycznie przy użyciu wyobraźni, jest pewne podobieństwo,dzięki któremu można wyobrazić sobie seks z kobietą. Jest to również o wiele lepsza alternatywa od chociażby pieszczot dłonią.
Gadżet przyjemny w użyciu, odpowiednio nawilżony.
Mały minus przemawia na jego opakowanie, które jest dość niewygodne podczas używania.  ( Dla moich drobnych kobiecych rąk, zdecydowanie nie wygodne)
Pieszczoty nie skończyły się finiszem, dlatego bez obaw mogliśmy ponowić test następnego dnia.
Nazajutrz gadżet był praktycznie w takim samym stanie.  Z opisu doznań, nie odczuwało się żadnej różnicy w postaci rozciągnięcia czy zniszczenia.
Gadżet więc okazał się solidny w wykonaniu, i z pewnością posłuży jeszcze kilka razy.
Podsumowując, Tenga Hole Cup  warta jest swojej ceny . Świetna alternatywa dla singli, mężczyzn w delegacjach lub po prostu par, które pragną odkrywać jeszcze więcej ;) Jeden z nielicznych gadżetów na rynku , który jest w stanie dać Panom zupełnie inny wymiar przyjemności.
Zdecydowanie polecam!
Ja ze swojej strony, mogę jedynie ubolewać nad brakiem , takiej pomysłowość dla Nas kobiet.
Na osłodę, w moje ręce trafiła bielizna. A dokładnie stringi, które okazały być się ciut za duże.
Wykonane z dobrej jakości materiału, z ciekawym wzorem, na pewno zagoszczą podczas namiętnych chwil ;)



Oba produkty znajdziecie na stronie www.sexshop112.pl

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Przerazajace sa te nowe zabawki.. :D

© Bliżej Zbliżeń, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena